środa, 25 czerwca 2014

Zasupłane

Nowe zasupłane bransoletki, troszkę się z nimi namęczyłam, ale dało się zrobić kółeczka z koralików :)

Pomarańczowo - brązowa





Zielono  - oliwkowa





środa, 18 czerwca 2014

Sznury koralikowe.

Dawno mnie nie było :(. Nie jest to spowodowane niecnierobieniem, tyko natłokiem innych spraw. A przede wszystkim jakoś nie po drodze mi ostatnio z aparatem. Jakąś niechęcią się dażymy ;)

Ale przełamałam się i pokarzę kilka bransoletek

Pomarańczowa tzw. zakątkowa



Niebieskie dla siostrzyczek



tęczowa, a może lepiej wężowa




I pozostałe kolorowe






niedziela, 16 lutego 2014

Wspieramy mistrzów ;)

Oglądacie olimpiadę? Mój maniak sportowy tak, na wszystkich możliwych kanałach. A ja wraz z nim. Udzieliła mi się radość ze zdobytych medali i zrobiłam dla Tomka czapkę w narodowych barwach  :D


Kibic w czasie skakania Kamila:





piątek, 14 lutego 2014

Serwetka "wiosna 2014" od Renulek

Tak bardzo spodobała się mi serweta wykonana przez Renulek że postanowiłam dolączyć do zabawy i też ją zrobić. Poniżej krok po kroku, jak powstawała serwetka"





I moja serwetka, wykonana na igle, 
więc pewnie 2 razy większa od oryginalnej wykonanej na czółenku



Pozdrawiam i dziękuję za schemat i fajną zabawę.


poniedziałek, 10 lutego 2014

piątek, 7 lutego 2014

Koralikowe zmagania

Zaparłam się, a jak - uparta jestem jak mało kto. Postanowiłam nauczyć się rozbić szale koralikowe i nauczę się. Jak na razie nieporadnie mi to wychodzi, ale ciągle próbuję.
Tęczowo - raczej naszyjnik, albo podwójna bransoletka


Patriotycznie


Poprzednio pokazywałam żółto zieloną na 6 koralików (ta u góry) 
a teraz spróbowałam na 8 koralików z trochę innym układem


Takie mi to wszystko wyszło:


piątek, 31 stycznia 2014

Wszystkiego po trosze, a do kupy nic :(

Dawno mnie  nie było :( wiele się działo.
Po Świętach trudno się było ogarnąć, zaraz Sylwester, urodziny syna - 10 więc wiek konkretny i imprez wiele, zjedzono 3 torty. Później z synem w szpitalu (niby operacja planowana) ale jakoś 3 tygodnie wyjęte z życiorysu.
Stale coś robię , ale jakoś bez przekonania - brakuje mi energii.

Powstały ciapki ala conversy




Powstały jeszcze czerwono - granatowe dla Tomka, ale obdarowany nie był zadowolony i jeden ciapek się zgubił :( przypuszczam, że wyrzucił go do śmieci.

Powstał szyjo - ocieplacz (i od razu na zewnątrz odwilż) dla mnie. Ścieg łuskowy, miałam tylko i motek włóczki i tylko tyle udało się zrobić. Zapinane na koralik z tyłu.



I zaczęłam uczyć się robić sznury koralikowe. Początki są zawsze trudne, ale dla mnie najtrudniejsze jest nawlekanie koralików - zajmuje mi to 2 razy więcej czasu niż później robienie węża.




Powstało chyba jeszcze z 10 różnych szalików (frilly, argentina, bolero)

Teraz jednocześnie robię 3 rzeczy - też tak macie?